O mnie

Nazywam się Tomasz Cybulski. Jestem właścicielem i prowadzę agencję Artystyczno-Reklamową LOOZ w Krakowie.

Nazwę tą zapoczątkował mój pseudonim, pod którym grałem na studiach – DJ LOOZ.

Moja przygoda z muzyką zaczęła się od słuchania taty, który w swoich młodzieńczych latach grał w zespole na perkusji. Oglądanie i słuchanie tego co gra, sprawiło, że od dziecka marzyłem, aby zostać częścią ,,muzycznego świata’’.

Pierwsze kroki mojej dj-skiej „kariery” stawiałem już w latach 80-tych w szkole podstawowej na imprezach, najpierw klasowych, potem już ogólnoszkolnych. Wtedy też zaczęła się moja przygoda z radiowęzłem szkolnym. Mój nauczyciel od muzyki wprowadził mnie w tajniki sprzętu odtwarzającego i nagłośnieniowego, co zaowocowało obsługą wszelkiego rodzaju imprez szkolnych od apeli przez dyskoteki po imprezy plenerowe. Tak upłynęły mi ostatnie lata podstawówki – na ciągłym słuchaniu, odtwarzaniu i graniu.

W liceum doszły do tego dyskoteki w moim rodzinnym mieście Warka i jego okolicach. Dzięki czemu zyskiwałem coraz to większe doświadczenie w obsłudze sprzętu muzycznego, oraz miałem możliwość obserwowania jego ewolucji. Pierwsze imprezy to praca na magnetofonach, potem pojawiły się odtwarzacze CD, jeszcze później MP3. Oczywiście cały ten czas istniały jeszcze gramofony, aczkolwiek do tego sprzętu dorosłem dopiero na ostatnich latach studiów na Politechnice Krakowskiej.

Na studiach zacząłem od gry na dyskotekach w klubie studenckim mojej rodzimej politechniki – „Kwadrat”. Tutaj też narodził się mój dj-ski pseudonim – LOOZ. Potem grałem już praktycznie we wszystkich krakowskich klubach studenckich, m.in. „Rotunda”, „Żaczek”, „Karlik”, „Zaścianek”, „Meta”, itp. Obsługiwałem wszelkie możliwe imprezy i wydarzenia studenckie m.in. juwenalia, imprezy campusowe oraz rajdowe. Następnie przyszedł czas na pozostałe dyskoteki i kluby krakowskie. Razem z kolegą rozkręcaliśmy m.in. takie miejsca jak klub „Carpe Diem”, „Loch Ness” w Krakowie, gdzie dzięki naszej pracy wytworzył się ich unikatowy klimat. To właśnie wtedy zaraziłem się szeroko pojętą muzyką house, która zapoczątkowała dla mnie erę „czarnych płyt” i gramofonów. Od tego czasu miałem okazję grać w takich klubach jak: „Rdza”, „Coco”, „Mezzanine”, „Prozak”, „Cień”, „Ilussion”, „Black Gallery”, „Showtime” i wiele innych. Udało nam się również, przy współudziale samorządu studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, zorganizować i zagrać pierwszą krakowską juwenaliową imprezę plenerową house, gdzie miałem okazję grać z dj-em Adamusem i Mk Fevere’em.

Po studiach rozpocząłem pracę w jednej z krakowskich agencji artystycznych, gdzie zdobyłem kolejne doświadczenia z zakresu sprzętu i obsługi imprez masowych i konferencji. Pozwoliło mi to również na szlifowanie moich zdolności menadżerskich, które umożliwiły mi w końcu otwarcie własnej firmy.

Aktualnie większość mojego czasu pochłania firma i jej rozwój, ale oczywiście pozostaje mi go jeszcze na tyle aby kontynuować moje hobby.